Halo? Proszę Pana. Sprzedam duszę- tanio.
  A co tam, przecież to tylko trzy setne kilograma
  gdzieś powyżej klatki piersiowej.
 
Halo? Proszę Pana! już się więcej nie powtórzy - Taka okazja!
  Weźmie Pan sobie dwie, jedną na zmianę.
  Na deszcz i słońce.
  Do obiadu i kolacji.
  Dorzucę Panu jeszcze starą zapalniczkę.
  Więc jak, Proszę Pana?
  Słowo honoru, żadnych konserwantów
  czysta Boża natura.
  Niech Pan weźmie, trochę schudnę. Bądź Pan człowiekiem.
  Jeśli będzie Pan miał kilka, jedna na pewno trafi do nieba.
  Halo! Proszę Pana! sprzedam mą Duszę - nówka sztuka.
  Nieużywana.


  Autor: Izothep