Romans pod roboczym kryptonimem „Trędowata”

Komentarz: Udział biorą: pastuszek Zdzich Hoffman, królewna Rozalia Mniszkówna i komentarz.

Udziału nie biorą: kapitan Kloss, Tercet Egzotyczny i pies Czika.

P: (śpiewa) Dwadzieścia lat, a może mniej … na pewno mniej ! Policzę: 4 x 9, 3 spuszczam, 4 zapominam, x ctg 47o i to całkuję + jeszcze 10, no 12% i mam 14, więc królewna ma dopiero 14 lat. Kodeks karny zabrania czegoś, gdy białogłowa nie przekroczy piętnastki, lecz cóż tam kodeks, ja, biedny pastuszek Zdzich kocham królewnę miłością piękną, romantyczna i platoniczną. Tak mi błogo, gdy na nią patrzę. Dziś wolna sobota, pobiegnę do niej by ją ujrzeć, to tylko 18 mil morskich …

Komentarz: Wolne soboty stwarzają dogodne warunki do racjonalnego wypoczynku robotników i chłopów, czego dobitnym przykładem jest udział tych ostatnich w biegach przełajowych.

K: Ach, kocham, kocham, po stokroć kocham. Jaki on piękny, a jaki muskularny i czasopisma kolorowe czyta. Będę zawsze kochała pastuszka i pragnę, gdy dorosnę go poślubić. Chociaż mamusia stomatolog się nie zgadza i mówi, że to mezalians. Ale serce (o tu, tu) mówi – tak. Serce nie sługa, nie wie co to pany. Kiedyś o tym czytałam i płakałam ze wzruszenia.  Przysięgam na moje dziewictwo, że nie chcę innego.

Komentarz: Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

P: Dzień dobry Królewno !

K: Witaj Zdziśku, czy przerobiłeś trygonometrię ?

P: Tak, Królewno. Nadmienić pragnę, że Szekspir w oryginale jest bardzo ciekawy.

K: To dobrze. Uczyć się musisz, więc pojedziesz na stancję do dużego miasta i tam będziesz nauki pobierał. Będętęskniła, ale tak trzeba. A potem się pobierzemy.

P: Dzięki Ci Królewno, dzięki. Będę pisał co tydzień długie listy.

K: Cieszę się, tylko nie zapomnij o oznaczeniu kodowym.

Komentarz: Stosujcie pocztowe numery kodowe. To w poważnym stopniu przyśpiesza doręczenie przesyłki. Telegramy z życzeniami można nadawać już 7 dni przed terminem doręczenia.

K: Jak szybko mijają chwile. Już 5 lat nie widziałam pastuszka. Tylko listy przysyłał. Pisał, ze jest prymusem i sprzedaje w sklepiku uczniowskim. Chwat z niego. Dzisiaj wraca. A moja miłość do niego i vice versa jest jeszcze większa niż była. Lecz niestety jestem poważnie chora.

P: Królewno, jakże się cieszę. Wracam, gdy myślą mnie wołasz …

K: Zdzisławie, pójdx w me ramiona, jam Twoja, jam Twoja.

P: Bardzo tęskniłem. Teraz będziemy już razem. Pobierzemy się !

K: Nie. Bardzo bym chciała, lecz nie mogę – są przeszkody.

P: Co ? Czy Twoja mama nadal się nie zgadza ?

K: Tak. Ma Ci za złe, że podczas ostatniej bytności w pałacu hałasowałeś w łazience.

Komentarz: Przekwitającej dentystce przeszkadza nawet dźwięk klozetowej spłuczki.

K: Lecz to nieważne.

P: Może miałaś romans ?

K: Jak możesz ! Byłam Ci wierna, a innym niedostępna jako ta skała tatrzańska !

Komentarz: W Tatrach znajduje się jeszcze 2-3 niedostępne turnie.

K: Nic z tych rzeczy. Jestem chora.

P: Grypa ?                              K: Nie !

P:  Żółtaczka ?                       K: Nie !

P: Koklusz ?                          K: Nie !

P: Trądzik młodzieńczy ?      K: Nie ! To trzy lata temu nazad.

P:  Psychicznie ?                    K: Nie !

P: Wenerycznie ?                   K: Nie !

P: No więc jak ?

K: Śmiertelnie. Cierpię strasznie i wkrótce zejdę z tego świata. To trąd !

P: Jesteś trędowata ?

K: Tak i to nawet bardzo.

Komentarz: Dowodem tego są liczne plakaty o treści: „Mniszkówna – Trędowata”.

K: Odejdź natychmiast ode mnie, żegnaj ukochany !

P: O, nie ! Zostanę z Tobą, proszę o Twoją rękę.

K: Oto i ona, wahałam się, lecz widzę, że nasza miłość nie zna granic.

Komentarz: Nazajutrz Rozalia i Zdzisław zostali małżeństwem.

P: Ten cieknący kran wkrótce naprawię.

K: Co tam kran. Ja i bez tego Cie kocham. Czy bardzo mnie kochasz ?

P:  Bardzo, ino mi żal, że Ci tak mało życia zostało …

K: Zdzisiu, nie mówi się ino – ino tylko.

P: Rozalko, chodźmy na podwórze, znam nową zabawę na śniegu – zjeżdżanie po stoku w miednicy. Podobno świetna zabawa ino trzeba pamiętać o przepisach BHP.

Komentarz: Niestety. Medycyna jeszcze raz okazała się bezsilna. Śliczna, młoda i trędowata królewna zmarła w 2 lata, 3 miesiące i 19 dni od chwili ślubu. Nieutulony w żalu Zdzisław już nigdy nie odzyskał duchowej równowagi. Codziennie odwiedzał jej grób. Uprasza się o nieskładanie kondolencji.

Na motywach tego romansu został nakręcony w USA film pt. „Love story”, w którym zmieniono jedynie nazwiska, podwyższono nieco standard życia i zamiast trądu wprowadzono modną obecnie białaczkę.